|
Spitfire Mk VB (G-MKVB), BM597
Kolejna historyczna konstrukcja lotnicza, która zaprezentowała się na góraszkowym niebie w trakcie jubileuszowego Pikniku, to legendarny Supermarine Spitfire. Ten przebojowy myśliwiec z okresu II wojny światowej był głównym obrońcą powietrznych granic Wielkiej Brytanii. Jednocześnie był też podstawowym samolotem myśliwskim RAF-u w trakcie inwazji alianckiej na Europę.
Spitfire powstał w 1935 roku w wytwórni Supermarine w Southampton w Wielkiej Brytanii, a opracował go inżynier Reginald Joseph Mitchell. Dwunastocylindrowy silnik Rolls-Royce Merlin zapewnił temu jednomiejscowemu myśliwcowi znakomite osiągi – jego prędkość maksymalna wynosiła ponad 700 km/h. Maszyna miała także silne uzbrojenie - Spitfire mógł być wyposażony w dwa działka kalibru 20 mm i cztery, bądź dwa karabiny maszynowe, a także ładunek do 450 kg bomb. Takie wyposażenie czyniło z niego śmiercionośną maszynę, niezwykle skuteczną w walce. Ten symbol alianckich sił powietrznych był w użyciu od 1938 do 1954 roku i zasłynął przede wszystkim (nie całkiem zasłużenie) jako zwycięzca Bitwy o Anglię. Łącznie wyprodukowano ponad dwadzieścia tysięcy egzemplarzy Spitfire’a, a produkcję wstrzymano w 1947 roku. Do dziś zachowało się kilkaset sztuk tej wspaniałej maszyny, z czego około pięćdziesięciu nadal lata. Możliwość zobaczenia na własne oczy Spitfire’a w powietrzu to zawsze nie lada gratka nie tylko dla miłośników lotnictwa i historii. Egzemplarz, który zaprezentował się w Góraszce, przyleciał na pokazy razem z samolotem typu Hawker Hurricane. W rzeczywistości to właśnie Hurricane był podstawowym myśliwcem brytyjskim podczas Bitwy o Anglię. W samoloty tego typu wyposażony był wtedy m.in. legendarny polski Dywizjon 303. Na Hurricane'ach latały podczas II wojny światowej wszystkie polskie dywizjony myśliwskie i myśliwsko-rozpoznawcze: 302, 303, 306, 308, 309, 315, 316, 317 i 318. W późniejszym okresie wojny Hurricane był używany również jako samolot myśliwsko-bombowy i szturmowy, a w okresie inwazji w Normandii służył także do… wożenia poczty! Obie maszyny należą do prywatnych zbiorów Historic Aircraft Collection. Warto podkreślić, że historia tego Spitfire’a jest mocno związana z działaniami bojowymi polskich dywizjonów w czasie II wojny światowej. Maszyna w 1942 roku służyła bowiem w Woodvale w 315 Dywizjonie Myśliwskim "Dęblińskim", a potem w 317 Dywizjonie Myśliwskim "Wileńskim". Z zapisów tych dywizjonów wynika, że za sterami tego konkretnie myśliwca latali słynni piloci polscy, m.in. Aleksander Chudek, Stanisław Blok, Ludwik Martel, Tadeusz Andersz, Franciszek Kornicki i Jerzy Mencel. Dwóch ostatnich pilotów zaszczyciło nas swoją obecnością w trakcie jubileuszowego Pikniku Lotniczego w Góraszce. Warto wspomnieć, że na wewnętrznej stronie drzwi kabiny tego właśnie samolotu widnieje podpis Franciszka Kornickiego. Jest to pamiątka z dnia, w którym słynny dowódca dywizjonów 308 i 317 po wielu latach znów zasiadł za sterami BM597 w Chailey w 2004 roku. Spitfire, należący do Historic Aircraft Collection, miał również swój epizod w branży filmowej. Z Henlow wysłano go do studia filmowego Pinewood, by tam na jego podstawie utworzyć formę odlewniczą do produkcji replik z włókna szklanego, wykorzystanych w słynnym filmie „Battle of Britain”. |
Fot. Wojciech Matusiak
|
Zbiórka funduszy
We współpracy z 36. Specjalnym Pułkiem Lotnictwa Transportowego prowadzimy zbiórkę funduszy, mającą na celu wsparcie finansowe Dzieci Pilotów, którzy zginęli w katastrofie samolotu TU-154 pod Smoleńskiem.
Renowacja samolotu typu SB Lim-2 zakończona!
Dnia 26 maja 2010 roku na lotnisku w Dęblinie odbyły się pierwsze loty próbne odrestaurowanego przez Fundację "Polskie Orły" odrzutowca SB Lim-2. Akcja zakończyła się pełnym sukcesem!
Fot. P. Buchman
Tym samym spełniło się marzenie wielu pasjonatów lotnictwa. Po kilkunastu latach nieobecności znów można zobaczyć tę wspaniałą maszynę w akcji. Prace renowacyjne trwały nieprzerwanie przez trzy lata, w końcu jednak polska wersja samolotu MiG-15 wzbiła się majestatycznie w niebo, przy akompaniamencie ogromnego huku. Publiczność mogła podziwiać na własne oczy efekt naszych wysiłków podczas XV jubileuszowego Pikniku Lotniczego w Góraszce.
Jak to się zaczęło
fot. J. Kulecki
Dwie maszyny typu Lim-2 zasiliły zbiory Muzeum Lotniczego Fundacji „Polskie Orły” w 2000 roku. fot. G. Tuszyński
Samoloty te produkowano w naszym kraju w latach 50., na licencji radzieckiego MiG’a-15. Limy były wówczas jednymi z pierwszych myśliwców odrzutowych w Polskich Siłach Powietrznych. Szybko stały się też podstawowym wyposażeniem rodzimego lotnictwa wojskowego, przyczyniając się tym samym do rozwoju ośrodków przemysłu lotniczego w Polsce. Warto też wspomnieć, że to właśnie na Limach wyszkoliły się całe pokolenia polskich pilotów i asów naszego lotnictwa. Za sterami tego odrzutowca swoje pilotażowe umiejętności doskonalił między innymi jedyny polski kosmonauta, Generał Mirosław Hermaszewski.
fot. W. Hołys
Maszyny wycofano ze służby na początku lat 90., a ostatni lot Lima-2 miał miejsce w 1993 roku. Niedługo po wycofaniu większość z pięciuset maszyn, wyprodukowanych w Polsce, niestety trafiła na złom. Zachowały się nieliczne egzemplarze, ale żaden z nich nie zachował właściwości lotnych.
fot. W.A.F.
Fundacyjne samoloty Lim-2 i SB Lim-2 trafiły do Góraszki prosto ze zbiorów łódzkiej kolekcji zabytkowych statków powietrznych, należącej do pana Jerzego Lewandowskiego. W 2007 roku Fundacja zdecydowała się podjąć trudne wyzwanie, jakim niewątpliwie jest doprowadzenie obydwu maszyn do stanu lotnego. fot. B. Laskowski
Na pierwszy ogień poszła maszyna Lim-2, wyprodukowana w 1955 roku. Ponieważ stan samolotu nie był zły, bardzo szybko udało się wyremontować silnik na tyle, aby móc go uruchomić. Dzięki temu fani lotnictwa mogli obejrzeć myśliwca na płycie lotniska w Góraszce, podczas dwunastej edycji Pikniku. Udany pokaz kołowania po pasie startowym w wykonaniu samego prezesa Fundacji, Zbigniewa Niemczyckiego, zwiastował początek prac restauracyjnych. fot. M. Barszcz, Aviation.net.pl
Latem 2007 roku na warsztat trafił o rok starszy, dwumiejscowy szkolno-bojowy odrzutowiec SB Lim-2. W trakcie procesu renowacji maszyna została całkowicie rozebrana. fot. G. Tuszyński
Zdemontowano oba skrzydła, tylną część kadłuba oraz silnik i podwozie. Z kabiny pilotów wyjęto wszystkie elementy pilotażowo-nawigacyjne, fotele wyrzucane, a także instalacje hydrauliczne, tlenowe i paliwowe. Wszystkie elementy samolotu zostały poddane przeglądowi, a kluczowe części płatowca poddano także badaniom nieniszczącym. Ponadto przeprowadzono też badania boroskopowe silnika typu Lis-2. fot. P. Buchman
Prace renowacyjne i serwisowe samolotów SB Lim-2 i Lim-2 wykonuje zgrany duet fundacyjnych mechaników – Aleksander Daniluk i Janusz Ziemba. To prawdziwi fachowcy, którzy – jak sami o sobie mówią – zęby zjedli na Limach. Dzięki ich umiejętnościom i cierpliwości, żmudny proces renowacji dotarł końca. W maju 2010 roku maszyna,pilotowana przez Sławka Hetmana, bez problemów oderwała sie od pasa dęblińskiego lotniska i wykonała serię lotów próbnych. Od tej pory chwalimy się nią nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Mamy szczególne powody do dumy, ponieważ jest to jedyna tego typu latająca maszyna w Europie!Rekonstrukcję samolotów typu Lim-2 wspierają firmy:
FUNDACJA BRE BANKU
www.fundacjabrebanku.pl
PKN ORLEN S.A.
www.orlen.pl
Polkomtel S.A.
www.polkomtel.com.pl
DRABPOL
www.drabpol.pl
MAZTECH
www.maztech.com.pl
FUNDACJA BRE BANKU
www.fundacjabrebanku.pl
PKN ORLEN S.A.
www.orlen.pl
Polkomtel S.A.
www.polkomtel.com.pl
DRABPOL
www.drabpol.pl
MAZTECH
www.maztech.com.pl
Autor tekstu: Agnieszka Korotyńska
Fundacja „Polskie Orły”



Nasze projekty





